Chciałem to skomentować, że jesteś idiotą, a Twa głupota mnie przeraża, ale nie zrobię tego, bo jeszcze ostrzeżenie dostanęKamil232 pisze:Całą dyskusję można podsumować krótko: taki to mes que de klub czy jak to się tam pisze, że dla młodzieży tam szkolonej ważniejsze jest pare funciaków niż wdzięczność i lojalność wobec więcej niż klubu
W ramach pokuty, wiedząc, że to bezcelowe, postaram się jakoś Ci naświetlić kwestię.
Mes que en club się pisze
Dzieci nie myślą samodzielnie, zupełnie jak Ty, więc głównie decydują rodzice. Rodzice też nie muszą być zauroczeni mes que un club, mogą chcieć pieniędzy tu i teraz. Barcelona nie może im tego dac, nawet jakby chciała, bo prawo stanowi inaczej.
Motywacja finansowa do pewnych granic jest dla człowieka najmocniejszą motywacją. Oczywiście nie dla wszystkich, ale dla zajebistej większości.
W związku z czym Twoje porównanie, z próbą wyśmiania wartości mes que un club, jest tak debilne, że chciałem napisać o Twej głupocie 'przerażająca'
edit
racja Magnum, mój błąd, kajam się



