Nijak, prawdę mówiąc przy wszystkich trzech bramkach mógł się ciut lepiej zachować. Strzał Rossiego po bliższym rogu z dość ostrego kąta poszedł mu chyba pod nogą, Cassano również zaskoczył go z ostrego kąta, tyle że po długim rogu. Lepszy bramkarz chyba nie dałby się zaskoczyć. Przy bramce Pazziniego zdecydowanie powinien wyjść do piłki, mam wrażenie że zdążyłby uprzedzić Włocha. Zawahał się, po czym wolał zostać w bramce. Poza tym to raczej Włosi pudłowali w dogodnych sytuacjach, w których Pareiko nie miałby wiele do powiedzenia (słupek Rossiego i Pirlo) Mogło być wyżej, ogólnie tak bramkarz jak i cała drużyna Estonii, słabo.piwus pisze:Jak tam radził sobie Pareiko?



