u mnie w Magdalence szans na to by coś Ci się stało z powodu łażenia w nocy waląc kolejne browary nie ma najmniejszych. Policja przejeżdża o 11:45 główną ulicą w stronę Łaz (PGRy stare, więc pewnie muszą się tam pokręcić) i wracają przed pierwszą. Jeśli się akurat nie chichramy, że im światło nie działa czy coś w tym stylu to się nie interesująbartbuks pisze:Warszawie młodzi ludzie z piwem traktowani są jak... araby w USA po 11 września...
A spacer z paroma browarami to ostatnio moja absolutnie ulubiona forma aktywności fizycznej. Lepiej piwo wchodzi tylko jak z kumplem pocinamy w Wormsy


