Na Camp Nou gwiżdżą zawsze, jak Barca nie ma piłki. Gwiżdżą też, gdy zawodnik jest kontuzjowany i wyrzuca piłkę na aut. Jeszcze do tego nam trochę brakuje.Marco_Van_Basten pisze:Można zażartować, że wreszcie zawitał do nas doping rodem z zachodniej Europy. Atmosfera dzisiejszego spotkania przypominała mi grobowy klimat na Camp Nou czyli okrzyki i oklaski wynikające z udanych zagrań (niektórych) i bramek. Oby tak dalej !Doping iście fantastyczny, funkcjonujący właściwie wyłącznie przy kilku akcjach kąśliwych



