Raczej szokująca, bo nie sądzę by Giggs doczekał sie po tych rewelacjach jakiegoś współczucia czy zrozumienia. Niewielu jest piłkarzy, których szanuję tak na boisku jak i poza nim. Ryana szanować mogę już tylko za aspekt czysto sportowyDr.Football1 pisze:A tak na serio to z Giggsem przykra sprawa...
Dobranoc... albo nie. Czemu miałbym Ci dobrze życzyć po tych wszystkich Bułgarach?Dr.Football1 pisze:Na mnie juz pora. Ide lulku. Dobranoc Salas,zycze szczescia w leczeniu bezsennosci



