Byłem się popytać w dwóch tyskich studiach i w obu kwoty były podobne, z tym, że profesjonalizm i ogólne wrażenie zdecydowanie po stronie pierwszego, do którego podjechałem. 500-600 złociszy tak przyjemność w Tychach kosztuje. Jeszcze w Kato zobaczę, bo też kilka dobrych miejsc tam wypatrzyłem.Cris7 pisze:Dokładnie Duchu, pierdol te czerwone paski, same struny lepsze.
Paski są dobre, ale może właśnie niekoniecznie w tak mocnych kolorach.



