Jezeli myslimy o tej samej bramce znaczy na 3:2 w doliczonym czasie gry to zaslug Tomassona tam nie ma. Cala prace wykonal Pepe a Jon dotknal ja minimalnie przed linia bramkowa lub juz na niej. Jak dla mnie jest to bramka Inzaghiego.
Tak czy siak Tomassona lubilem. Byl fajnym zmiennikiem i nigdy nie grymasil. Zycze Dunczykowi wszystkiego najlepszego.


