Re: FMy

Awatar użytkownika
Salas11
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18816
Rejestracja: 02 mar 2009, 3:00
Reputacja: 1799
Kibicuję: Internazionale Serie A
Lokalizacja: Łódź

Re: FMy

Post autor: Salas11 » 08 cze 2011, 21:48

Sammyy pisze:Przy wysuniętej obronie imo nie ma sensu cofać ich na maksa, ostatnio jak tak grałem to powstawała luka między obrońcami a pomocnikami.
To nie takie proste. Wysunięta obrona służy skracaniu pola gry i efektywniejszym łapaniu rywali w pułapki offsidowe i tak z założenia ma to właśnie wyglądać. Nie mogę jednak pozwolić sobie, by stoperom weszło w krew atakowanie rywala na 30 - 40 metrze (zależnie od rozwoju sytuacji) bo wybitniejsi technicy bezczelnie mi ją objadą i wyjdą sam na sam. U mnie działa to tak, że wysunięta obrona wywiera jedynie pressing na atakujących rywala, cofa się za akcją i atakuje dopiero w określonej strefie boiska (nastawienie + gra przy przeciwniku) Dodatkowo też moi środkowi pomocnicy mają dość defensywne nastawienie (nie rozgraniczam ich ról na boisku) dzięki czemu niweluje się luka między obroną a pomocą o której wspominałeś.
Sammyy pisze:Poza tym gram obecnie dość ofensywnie, a jak mam obrońcę z podaniem 15 i niezłą błyskotliwością to szkoda go strasznie ograniczać.
Cóż, jak pisałem wcześniej - dla mnie środkowy obrońca ma bronić i nic więcej. Od czegokolwiek innego na boisku są piłkarze na innych pozycjach. Raczej nie da się idealnie wykorzystać zalet każdego z zawodników podstawowego składu. Ktoś dla dobrego działania taktyki przeważnie nieco się "zmarnuje".
Sammyy pisze:U mnie z przodu tylko napastnik zostaje, ofensywny pomocnik gra 'na skraju pola karnego' (tego chyba nie było w FM09)
No nie ma. U mnie jest albo 'przód', albo 'cofnij się' co oznacza powrót w pole karne.
Sammyy pisze:Boi boczni obrońcy i skrzydłowi w powietrzu to asy nie są więc wielkiej różnicy nie ma.
U mnie różnica jest i to spora. Wymagam od bocznych obrońców co najmniej przyzwoitej gry głową i taką też moi wybrańcy mają. Skrzydłowi z oczywistych względów mieć nie muszą :P
Sammyy pisze:Minus jest taki, że noty działają na morale zawodnika
To fakt... Laurito posypał mi się na początku sezonu. Kilka spotkań z notą poniżej 6.0 (oczywiście bez bramki) i morale bardzo niskie. Klasyczny dołek formy, ale dojdzie do siebie, bo wiem na co go stać. Na szczęście strzelają za niego póki co inni, więc tragedii nie robię, choć wyłapał już oficjalne ostrzeżenie i publicznie wyraziłem niezadowolenie z jego formy. Reakcja była pozytywna, zawodnik zdaje sobie sprawę, że gra padakę i powinien w najbliższych meczech bardziej się sprężyć. Grunt by za mocno nie jeździć po piłkarzu, bo załamie się całkiem i nic już się z niego nie wyciśnie.
Sammyy pisze:Możesz nawet jeździć po graczach przeciwnika w ten sposób. Mazur to ładnie opisał 2-3 strony temu (Obstawiam, że o to chodziło Salasowi).
Gdzieś słyszałem, że w najnowszym FM-ie można krzyczeć na piłkarzy w trakcie trwania połowy. Dotąd można ich było opierdalać tylko w przerwie lub po meczu... To jak w końcu jest, można czy nie? :think:

Wróć do „Hyde Park”