Re: FMy

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5839
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 131

Re: FMy

Post autor: Sammyy » 08 cze 2011, 22:06

Salas11 pisze:To nie takie proste. Wysunięta obrona służy skracaniu pola gry i efektywniejszym łapaniu rywali w pułapki offsidowe i tak z założenia ma to właśnie wyglądać. Nie mogę jednak pozwolić sobie, by stoperom weszło w krew atakowanie rywala na 30 - 40 metrze (zależnie od rozwoju sytuacji) bo wybitniejsi technicy bezczelnie mi ją objadą i wyjdą sam na sam. U mnie działa to tak, że wysunięta obrona wywiera jedynie pressing na atakujących rywala, cofa się za akcją i atakuje dopiero w określonej strefie boiska (nastawienie + gra przy przeciwniku) Dodatkowo też moi środkowi pomocnicy mają dość defensywne nastawienie (nie rozgraniczam ich ról na boisku) dzięki czemu niweluje się luka między obroną a pomocą o której wspominałeś.
I tak i nie. W obecnym FM w analizach jest średnia pozycja zawodnika na boisku. Przy bardziej wysuniętej obrońcy automatycznie są wyżej to oznacza, że po prostu grają wyżej, dalej od bramki. We wcześniejszej taktyce rzadko podchodzili pod linię środkową, a teraz jest to normą. Oczywiście jak wyżej grasz to i łapanie na pułapki ofsajdowe ma więcej sensu i w pewien sposób jest mniej ryzykowne o ile masz dobrze grającego nogami bramkarza.
Salas11 pisze:Cóż, jak pisałem wcześniej - dla mnie środkowy obrońca ma bronić i nic więcej. Od czegokolwiek innego na boisku są piłkarze na innych pozycjach. Raczej nie da się idealnie wykorzystać zalet każdego z zawodników podstawowego składu. Ktoś dla dobrego działania taktyki przeważnie nieco się "zmarnuje".
U mnie Victor Ruiz zaliczył już kilka asyst prostopadłym podaniem na napastnika, działa fajnie. Zastanawiam się nawet czy nie ściągnąć sobie Alderweireld z Ajaxu który obecnie ma podania 18, kreatywność i błyskotliwość blisko 15, pewnie działało by to z nim jeszcze lepiej. No ale to już kwestia ryzyka i przyzwyczajenia.
Salas11 pisze:U mnie różnica jest i to spora. Wymagam od bocznych obrońców co najmniej przyzwoitej gry głową i taką też moi wybrańcy mają. Skrzydłowi z oczywistych względów mieć nie muszą
Mi najbardziej zależy na odbiorze, kryciu i przyśpieszeniu. Lubię wyłączać skrzydłowych rywali z gry w jak najlepszym stylu.
Salas11 pisze:To fakt... Laurito posypał mi się na początku sezonu. Kilka spotkań z notą poniżej 6.0 (oczywiście bez bramki) i morale bardzo niskie. Klasyczny dołek formy, ale dojdzie do siebie, bo wiem na co go stać. Na szczęście strzelają za niego póki co inni, więc tragedii nie robię, choć wyłapał już oficjalne ostrzeżenie i publicznie wyraziłem niezadowolenie z jego formy. Reakcja była pozytywna, zawodnik zdaje sobie sprawę, że gra padakę i powinien w najbliższych meczech bardziej się sprężyć. Grunt by za mocno nie jeździć po piłkarzu, bo załamie się całkiem i nic już się z niego nie wyciśnie.
Ja kiedyś byłem pobłażliwy, ale obecnie jak jest nota koło 6,0 to daje oficjalną reprymendę, jeśli spadają morale to w prywatnej rozmowie jeszcze komentuję ostatni występ. Dzięki temu zawodnik nie wpada w problemy i unikam dłuższego dołka formy. Irytuje mnie jest fakt, że zawodnicy czasami są niezadowoleni z rozmów motywacyjnych i trzeba klepać po ramieniu i przyznawać się do błędu bo inaczej się wypinają, mówią że nie chcą ze mną współpracować i żądają wystawienia na listę transferową. Trzeba więc uważać i wiedzieć na co można sobie pozwolić z konkretnym grajkiem.
Salas11 pisze:Gdzieś słyszałem, że w najnowszym FM-ie można krzyczeć na piłkarzy w trakcie trwania połowy. Dotąd można ich było opierdalać tylko w przerwie lub po meczu... To jak w końcu jest, można czy nie?
Ah, wiem o co Ci chodzi. Nie krzyczeć stricte do zawodników, ale wydawać drobne polecenia z ławki jak granie piłką, węższe pole gry etc. Z tym że to zmienia jedynie szybko suwaki o ile są 'automatyczne', a nie ustawione ręcznie, u wszystkich zawodników.

Wróć do „Hyde Park”