– Z całym szacunkiem, ale przy braku logiki i niespójności wielu zapisów i szkodliwości dla finansów sportu i budżetu państwa jestem skłonny zawrzeć wysoki kontrakt terminowy, że odkrywczy w zakresie rozwiązań bukmacherskich nie będziemy. Bardziej ufam choćby Duńczykom, którzy przeprowadzili szczegółowe badania europejskie, w efekcie czego ich minister finansów ustalił, że 20-procentowy podatek, ale w konstrukcji: przychody minus wypłaty – czyli co najmniej czterokrotnie niższy niż u nas – jest graniczny, by był skuteczny i nie rozszerzał szarej strefy. Swoją drogą, wciąż nie rozumiem, czym różni się kontrakt terminowy od zakładu wzajemnego
– Już mówiłem, że w kontraktach chodzi o duże pieniądze, a w zakładach – o uzależnienie.
– Duże pieniądze, czyli też duże ryzyko.
– No tak.
– To znaczy, że można zbankrutować?
– Tak – można, ale bankructwo jest sprawą prywatną, a uzależnienie – problemem społecznym.
– To, jak sądzę, lepsze niewielkie uzależnienie, niż bankructwo.
– To nie wiem, o co w końcu Panu chodzi, o sport czy firmy bukmacherskie?



