Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 09 cze 2011, 23:57

Jarzinho pisze:Pepa winy specjalnie nie dostrzegam, bo niby w czym miał zawinić.
Przecież zdaniem wielu osób gra z Davidem wygląda dużo lepiej niż gra ze Zlatanem bo Hiszpan po prostu idealne do zespołu pasuje a Szwed nie pasował. Tyle tylko, że Ibra grał w Barcelonie to samo co w poprzednich klubach, czyli to czego należało się po nim spodziewać. Skoro nie pasował do zespołu to znaczy, że Pep się przejechał ze swoją wizją gry z udziałem Szweda i tyle. Guardiola myślał może, że zrobi z Ibry innego piłkarza? Nie udało mu się w każdym bądź razie.
stary rupieć pisze: dzięki grze w Barcelonie zdobył wreszcie bramkę w fazie pucharowej LM, a nawet dwie
To o Villi? :wink:

Zlatan końcówkę sezonu miał bardzo słabą, zastąpił go Bojan i dawał radę. Villa w analogicznym okresie grał co najmniej równie słabo, ale mimo wszystko dalej grał bez względu na wszystko. Taka różnica.

Ibra to środkowy napastnik więc gdzie miał grywać? Pep wystawiał go na środku mimo, że Messi grywał fałszywego środkowego i dublowali się pozycjami. Zlatan nie pasował i nie było na to rady. Rzecz w tym, że to nie wina Szweda iż grał to co grywał do tej pory. Pep wymyślił sobie sprowadzenie Zlatana za kosmiczne pieniądze licząc na to, że zrobi z niego kogoś innego? Jeżeli tak to błąd Pepa a nie Zlatana.

Nie sposób tęsknić za Ibrą. To jasne, ale obsmarowywanie go przy jednoczesnym rozgrzeszaniu czy też pomijaniu winy Guardioli jest niepoważne.

Wróć do „Hiszpania”