Najciekawszy fragmenty dla mnie wypowiedź Hierro na pytanie-sugestię o klimat w kadrze ("Zwłaszcza po serii meczów Realu z Barceloną nie wyglądało to najlepiej"):
Hierro "Nie zauważyłem teraz nic alarmującego."
Dziwne, ale jeśli to prawda i nic "alarmującego" się nie działo po tych wojnach, to to wielka zaleta Hiszpanów, że potrafią stworzyć swego rodzaju front jedności. Niby są te konflikty na tle narodowościowo-klubowym, ale przede wszystkim jest w nich wielka wartość współpracy. Wielkie brawa, choć Pique i Ramos pewnie ciągle toczą swoje żartobliwe czy nie, ale jednak potyczki.



