Nic się nie wyklucza. O postępie w pracy Smudy mówię w szerszym kontekście. Po tych dwóch sparingach jestem jeszcze większym optymistą niż byłem. Szczęsny. To prawda, że gdyby nie on, byłoby krucho, ale w tym przypadku jest mowa o indywiduum. Nawet gdybyśmy stracili sześć bramkek, to to nie wyklucza postępu w pracy Smudy, bo na pracę Smudy mają wpływ też takie czynniki, jak dynamika akcji, lepsze rozegranie, współpraca, i to właśnie widziałem. Dla mnie sam wynik ma malutkie znaczenie w tych sparingach i przyszłych. Na przykład z Hiszpanią była po prostu totalna porażka i zerowy postęp w pracy Smudy, teraz była mała porażka, która nawet, gdyby była większa, nie zatarłaby pozytywnego wrażenia z akcji naszych. Tych akcji i tego poziomu (choć wciąż nie do końca wystarczającego) zrozumienia nie było rok temu przeciwko Hiszpanii.cloner pisze:Futbolski pisze:Postęp w pracy Smudy jest dla mnie wyraźnyTe dwa zdania się wykluczają.Futbolski pisze:Brawa dla Szczęsnego, gdyby nie on to pewnie byłby blamaż
Postępu nie ma, gdyby nie jeden bramkarz przegralibyśmy 6-0.



