Oczywiście, że oglądałem wszystkie.nastepny uwierzyl w brednie mourinho
ogladales wszystkie mecze z 4 wiosennych gran derbow? jezeli tak to jakim cudem nie zauwazyles kladacego sie di marii, koszacego wszystkich rowno z trawa pilkarzy realu oraz ciaglego skakania do sedziego?
chyba ze nie ogladales i nie mamy o czym dyskutowac
Więc tak czy to jest temat o Realu Madryt? Chyba nie...Więc to za argument, że gdzie indziej też biją murzynów? Co ma w tym momencie do tego co napisałem Real.
Tak się składa, że w ostatnich latach meczów w których Barcelonie sytuacja się wymyka spod kontroli można zliczyć na palcach jednej ręki i wszystkie je widziałem,nie biorę pod uwagę jakiś wpadek ligowych, które i tak nie wiele znaczyły bo Barca miała zawsze zapas punktowy, tylko mówię o dwumeczach pucharowych. I tak po kolei mecze z Chelsea, Interem, Arsenalem i Realem w każdym z tych spotkań było pełno kolokwialnie mówiać burackich zachowań. Lubowali w tym szczególnie Busqets i Alves. Pierwszy to znakomity aktor, który po zakończeniu kariery powinien podążyć drogą Vinniego Jonesa(co oczywiście nie przekreśla tego, że jest znakomitym piłkarzem, ale o tym za chwilę) sytuacja z Motta każdy zna, podobne próba żałosnych zachowań aktorskich mieliśmy w meczu na SB kiedy po wpadnięciu bodaj na Marcelo i dostaniu w klatkę piersiową trzymał się za twarz jakoby dostał z łokcia. Alves natomiast lubluje się w turlaniu po boisku jakby miał umrzeć, jest lepszy w tym względzie nawet od Eboue, po faulu tak turla się turla turla czasami myśle, że w domu zamiast chodzić to też się turla po podłodze. Ale nie tylko oni świetnie udają jest jeszcze paru graczy z Barcelony którzy to robią w celu wymuszenia kartki na przeciwniku jeśli to nie pomaga to cały zespół leci do sędziego łącznie z Valdesem, który przemierzy całe boisko by tylko wywrzeć presje na arbitrze.
Natomiast jeśli chodzi o prowokowanie rywali to w spotkaniu z Arenalem Nasri i bodaj Bendtner byli trzymani za szyje, szarpani i cholera jeszcze wie co. To tak z pamięci wymieniam te sytuacje bo było ich więcej.
I teraz sytuacja jest taka obaj z kumplem po szalu Indy coś tam nie potrafice rozgraniczyć tych dwóch kwestii. Wszyscy widzą te buracke zachowania, a wy temu zaprzeczacie i próbujecie udawać, że białe jest czarne a czarne jest białe. Odbieracie to jako atak na swoją drużyną i umniejszanie jej klasy. Kto czytał moje posty ten dobrze wie ile razy już mówiłem jak kapitalnym zespołem jest Barcelona, pewnie najlepszym jaki w życiu widziałem, ale fantastyczna postawa na boisko i umiejetności piłkarskie niestety nie sprawią tego, że nie będę umiał dostrzeć tego, że ta drużyna w cieżkich momentach zachowuje się po prostu nie godnie i nie potrafi przegrywać. Bo również do tego dochodzą śmieszne wypowiedzi Xaviego czy Iniesty, że tamci nie chcieli grać w piłkę, że to nie jest piłka nożna, czy pamiętam płacze Xaviego jak dostał plastra, że facet cały czas za nim biegał i jak tak mógł, że to nie jest piłka nożna. Ja naprawdę tego nie umiem pojąc jak tacy świetny zawodnicy mogą się w ten sposób zachowywać.
Tak więc konkludując dyskusja z wami jest ciężka bo choć czarno na białym widać te zachowania to wy zaraz o jakiś kompleksach o tym, że meczów nie widziałem, o tym, że Real też symuluje czy cholera wie jeszcze o czym. Tak, żeby ośmieszyć drugą stroną i tylko napinka napinka i napinka. Owszem również jestem miłośnikiem niezłej napinki na forum, ale na Boga prócz tego coś jeszcze musi za tym iść, bo jak się człowiek tylko non stop napina to nikt go poważnie nie traktuje, tym bardziej jeśli zaprzecza zachowaniom które każdy podczas meczów może zauważyć.
Tak więc wracając do samego początku bo jak wspomniałem Dream Teamu nie było dane mi śledzić, czy tam też zawodnicy dopuszczali się takich nie godnych zachowań, że jak nie idzie to trzeba przyaktorzyć, żeby rywal grał w 10? Jak przegraliśmy to płacze, że tamci grali antyfutbol i to nie była piłka nożna? Czy cały zespół też leciał do sędziego żeby wymusić na nim presje by rywal dostał kartkę?
O mamy kolejny przykład ja o czymś innym a wbija tutaj taki o czymś innym, co ma piernik do wiatraka? Ja napisałem już w temacie United, że to zachowanie całkowicie niegodne i krótko mówiać skurwysy***. Wy natomiast pewnie w takiej sytuacji jakiegoś gracza Barcelony byście pisali, a że tamten też kogoś ruchał, a że Ronaldo sobie kupił dziecko itd itp. byleby tylko nie przyznać, że wasz zawodnik zachował się po prostu nie elegancko. I tym panowie się rożnimy.Również nie pamiętam, ale raczej żaden z liderów tamtej drużyny nie ruchał swojej bratowej.



