Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Realista
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 330
Rejestracja: 11 cze 2011, 22:15
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Realista » 12 cze 2011, 0:19

Przecież Real nie kupi Sancheza tylko dlatego, że jeden pismak z drugim pismakiem napisał, że chce go Barcelona.
Nikt nie twierdzi, że to byłby czynnik decydujący... Ale według mnie to czynnik, który mógłby mieć jakieś znaczenie, ale to przecież czysto spekulując i teoretyzując... Z tym, że na dziś mało prawdopodobne jest "Sanchez -> Barcelona".

Tak w ogóle to Sanchez też może grać na ataku, widziałem go dwa, może trzy razy i Chilijczyk w sumie dobrze sobie radził, summa summarum to jednak raczej klasyczny skrzydłowy i trochę niezrozumiałe by było, gdyby Real sprowadzał go z myślą o grze na ataku (a przecież takiego zawodnika szuka). Neymar też lepiej się czuje, a przynajmniej odnoszę takie wrażenie, grając na skrzydle, z tym, że Brazylijczyk w porównaniu do Sancheza, jak już pisałem, ma większe predyspozycje do gry w ataku, zresztą dosyć regularnie na tej pozycji w Santosie gra. Generalnie to jedynie sprowadzenie Aguero nie budziłoby żadnych wątpliwości, Sanchez to nie napastnik, a skrzydłowy, z kolei Neymar okazałby się zapewne przepłaconym, wielce utalentowanym, ale jednak przepłaconym, dodatkowo niesprawdzonym 19-latkiem... Nie wykluczałbym jednak możliwości transferu ani Sancheza, ani Neymara.
Ustawienie w ataku nie zawsze będzie wyglądało tak samo. Gra z dwójką środkowych napastników też będzie stosowana.
Niby w przyszłym roku będziemy mocniejsi kadrowo, co by sugerowało, że rzeczywiście Mourinho dużo częściej zacząłby więcej korzystać z 4-4-2... Ale czy tak będzie? Zobaczymy, gra systemem 4-2-3-1 na wysokim poziomie na początku sezonu dosyć długo się krystalizowała, w nadchodzącym sezonie od samego początku, przynajmniej w lidze, nie będziemy mogli sobie pozwolić na straty punktów
Cena tego Neymara jest jednak taka jaka jest (znacznie przesadzona) i nie wyobrażam sobie tego, by ktoś naprawdę poważnie myślał nad wyłożeniem 45 mln na niego. Widać, że ma umiejętności, ale to jeszcze za mało. Bądź co bądź to nadal kot w worku.
Generalnie to jak dla mnie tylko City jest w stanie wyłożyć taką kasę na dziś za 19-latka. Dwa lata temu jeszcze powiedziałbym Real, ale teraz, od czasu objęcia posady przez Mourinho, to transfery są mega przemyślane, rozsądne i ... trafione. Oprócz Leona I Canalesa, to Oezil, jak i Di Maria (pomimo kryzysu na przełomie grudnia i stycznia), okazali się naprawdę rewelacjami, Khedira to też raczej bardzo dobry transfer, no i nie należy zapominać o Carvalho, który zupełnie odbudował się w Realu. Z tego względu, gdyby ostatecznie jednak doszło do transferu Neymara, w jakimś stopniu czułbym się spokojniejszy...
Ostatnio zmieniony 12 cze 2011, 0:45 przez Realista, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Hiszpania”