Po pierwsze, to z miesiąca na miesiąc gra Realu jeżeli chodzi o zgranie, formę poszczególnych zawodników itd., wyglądała coraz lepiej, i o ile początek był ciężki (albo nie stwarzanie bramkowych okazji albo fatalna skuteczność), o tyle już od lutego, może marca (za wyjątkiem porażki z Gijonem



