Żebyśmy go kupili przed Hendersonem, a nie po jego kupnie to byłoby fajnie. Ja wiem, że szeroka ławka to podstawa, ale czy w razie kupna Charliego jest sens rzucania na ławkę gościa wartego 16 mln?
Znaczy tfu, inaczej, bo trochę źle określiłem. Chyba niepotrzebnie wzmacniamy środek, zamiast skupić się na innych pozycjach, które bardziej tego potrzebują. Skoro mamy Hendersona, to po co nam kolejny ŚP w postaci Adama? Osobiście chciałbym tego drugiego, ale wiecie.



