a co to jest do rozumienia? w niedzielę wygraliśmy mistrzostwo w ostatniej kolejce, cudem i piłkarze przesadzili ze świętowaniem. Fizycznie w finale z Milanem nie wyglądaliśmy najlepiej, żeby nie powiedzieć - w ogóle nie wyglądaliśmy. Podobna sytuacja była w Superpucharze Europy parę lat temu z Sevillą.Emerald pisze:MAZURXIII ja też pamiętam ten finał i do dzisiaj nie rozumiem... :\ chociaż z drugiej strony do dziś uważam że jedna z.nramek (już nie pamiętam która) padła po nakładce czy innym faulu...![]()
Mecz z Milanem to był praktycznie koniec Dream Teamu, w sezonie 93/94 wygraliśmy jeszcze mistrzostwo, ale w kolejnym sezonie wszystko się rozsypało
łomot z PSG? chodzi Ci o dwumecz w którym było 1-1 i 2-1 w edycji 94/95?Ale mnie bardziej bolał łomot z PSG rok czy dwa lata później...



