Sterty butelek po wódce i piwie. Walające się po przedziałach śmieci, resztki jedzenia i dolatujący zewsząd odór jak z pijackiej meliny. To nie krajobraz po polskich pseudokibicach. Tak wyglądał specjalnie wynajęty pociąg, kiedy wysiedli z niego delegaci na sobotni zjazd Platformy Obywatelskiej.



