Czyli oficjalnie juz szukamy nowego trenera.
Ja nie wiem co ludzie maja z tym Boasem. Dla mnie Leonardo = Boas. Roznica polega na tym, ze Boas prowadzil Porto w antykonkurencyjnej lidze portugalskiej, ktora ma sie tak do Wloch jak Eto'o do Quaresmy. Troche patrzylem na Porto w LE i imo w defensywie to nic rewelacyjnego, w LM silne druzyny zrobia im jesien sredniowiecza.
Na ta chwile to faktycznie Bielsa wydaje sie faworytem. Troche mnie pociesza zdanie Hernana Crespo o nim, ze niby tak bardzo dba szczegoly i organizacje gry.
Aha i Leo zachowuje sie jak dzieciak w tym momencie, bo jednak podpisujac kontrakt do czegos sie zobowiazal.



