Henderson, Rose, Rodwell, żenująco słabo. Phil Jones dobrze, choć raz się fatalnie pomylił w końcówce i Ukraina mogła wygrać. Welbeck miał znakomitą okazję 1 vs 1 i huknął obok bramki z kilku metrów. Po wejściu na boisko fajnie sie pokazali Sinclari (za Rose) i Lansbury (za Rodwella), szkoda ze nie grają od początku.
Srodek pomocy znów nie istniał. Mancienne na defensywnym, Rodwell i Henderon niby mieli rozgrywać, ale byli zupełnie niewidoczni. Troche szkoda, ze Jacka nie ma, że Lansbury nie gra od początku, no ale co zrobić



