Co mnie zachwyca w tym wszystkim to świetne stosunki z Genouą.Przynosi to obopólne korzyści (Boateng,miejmy nadzieję El Shaarawy z naszej strony;u nich świetny deal na Papie + masa młodych,zdolnych ze składu Milanu typu Merkel,Paloschi,wcześniej Borriello... etc. na zawołanie).Milan ma w miarę silny,zaprzyjaźniony klub w Serie A,w którym można ogrywać zawodników (oczywiście nie za darmo - współwłasność bywa bolesna finansowo),ewentualnie wykorzystywać ich miejsce non-EU przy jakiś kombinacjach alpejskich z wypożyczeniami...ot taki quasi klub filiany...nic dziwnego,że kibice Genoui się burzą



