Zawirowanie na pozycji trenera zepchnęło na dalszy plan spekulacje na temat transferów. Z jednej strony jest to zrozumiałe bo nowy trener może mieć inne priorytety co do personaliów, ale kilku zawodników (m.in. Sanchez) powinno do nas przejść bez względu na to jaki trener będzie zasiadał na ławce. Martwi mnie ten brak konkretów. Milan już w trakcie trwania sezonu wzmocnił defensywę, my w tym samym czasie zakontraktowaliśmy jedynie Castaignosa, który jest raczej melodią przyszłości niż realnym wzmocnieniem. Przez cały czas mówi się jedynie o pewnych zawodnikach bez konkretnych działań. Boję się, że znów obudzimy się z ręką w nocniku i będzie trzeba się na szybko wzmacniać w styczniu, niekoniecznie tak samo udanie jak w to był w tym roku.



