Ciekawe, gdzie znalazłaby się Polska, gdyby o sile naszych drużyn w meczach liczonych do rankingu UEFA stanowili Polacy (tak jak o sile ekip słoweńskich i słowackich stanowią gracze z tych krajów), a nie Łotysze, Estończycy, Bośniacy, Kolumbijczycy i tak dalej...
Ktoś już tu się kiedyś ośmieszył po wielokroć dowodząc, że Polska nie jest słabsza od Słowenii i Słowacji, widzę, że ta bajka zyskuje zwolenników.



