Jak dasz im trochę pograć piłką nie atakując ich za każdym razem od razu po stracie to oni będą grali. Atakowanie mają we krwi. Radosny futbol jest dla nich normalny i oni wcale nie lubią się głęboko bronić i nie czują się w tym dobrze. Przecież z Realem tego nie robią i zazwyczaj utrzymują posiadanie piłki około 40% albo więcej. A Real w ataku ma podobne możliwości do Barcelony. To nie Włochy, gdzie w wypadku, gdy Barcelona zostawiłaby piłkę, to rywale nie wiedzieliby, co mają z nią zrobić (nie traktować zbyt dosłownie



