Cieszy mnie, że sprawa rozwiązała się w miarę wcześnie. Mamy połowę czerwca i wiemy, że Cesc niemal na pewno zostaje w Londynie na kolejny rok. No chyba, że planujecie sprzedanie kogoś i uciułanie jeszcze jakichś dodatkowych funtów na wykupienie Cesca, ale nie podejrzewam żebyście aż tyle nazbieraliMentor pisze:Cesc odpada póki co. Poczekamy kolejny rok.
W żadne Milany i innych potencjalnych kupców nie wierzę. Jak dla mnie droga Fabregasa z Anglii prowadzi tylko do jednego miasta.



