Czy przypadkiem to nie ty pierwszy napisałeś, że :Pogorszyło Ci się? Wycieczki osobiste nie są tu zbyt cenionym argumentem. Kmiotkami nazywaj swoich znajomych, o ile Ci za to po ryju nie dadzą
Więc przestań tupać nogami i zamiast wstępów takich ja ten (mających zapewne na celu zdyskredytowanie oponenta) zacznij odnosić się do argumentów ...Przecież to cały MarcinWCzytając jego posty czasem mi się wydaje, że jego aktualna przynależność klubowa jest fikcyjna i w domowym zaciszu sympatyzuje z jakimś innym włoskim klubem.



