Milan jakoś potrafił bez wygrania LM, z droższą kadrą na utrzymaniu, większą ilością darmozjadów i braku tytułów (choć to akurat oszczędność, bo nie wydawane były pieniądze na tych, którzy te tytuły gwarantowali w ostatnich latach) i na tym samym stadionie, z którego korzysta na tych samych zasadach, potrafił te przychody zwiększyć. Da się.tylko, że bez nowoczesnego stadionu ciężko wam będzie zwiększyć przychody.
Można wysnuć ciekawe wnioski - Juventus i Milan wygrywając ligę przynosiły straty, po czym sądy stwierdziły to, co całe Włochy widziały, dzięki czemu ciułały punkty w lidze. Teraz straty przynosi Inter, który również sporo wygrywał, też całe Włochy widziały.
Salas11
orzeu
Te same hasła pojawiały się po stronie Milanu, że konieczna jest budowa nowego stadionu, że obecny przynosi raczej straty niż korzyści, że do fatalny układ dla klubów. Dokładnie w tym samym okresie. O ile mi wiadomo, choć nie jestem pewny, negocjowano wtedy umowy dzierżawne pomiędzy miastem a klubami, więc Milan i Inter chcąc uzyskać maksymalnie korzystne warunki naraz zaczęły opowiadać o nowym stadionie.
W Mediolanie (i nie chodzi mi tylko o kwestie klubowe) w obecnej sytuacji nikt sobie nie pozwoli na budowę nowego stadionu. Moratti i Berlusconi mają pieniądze, kluby są dobrze prowadzone, odnoszą sukcesy, gdyby chcieli, to nie byłoby żadnych problemów z uzyskaniem kredytów pod nowe stadiony. Najmniejszych. Tylko po co w Mediolanie trzy stadiony na (co najmniej) 60 tysięcy widzów?



