Re: Polscy kibice

Awatar użytkownika
MENDEZ
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 17 kwie 2008, 15:50
Reputacja: 28
Lokalizacja: POZnań*

Re: Polscy kibice

Post autor: MENDEZ » 20 cze 2011, 20:42

Wilmore pisze:to jest nośny temat pokazujący patologie w społeczeństwie.
Oczywiście, że temat nośny. Zgadzam się. Dodajmy parę bzdur, przykoloryzujmy i mamy hot news. Jak sądzisz - czy nie lepiej byłoby walczyć z patologią (która jest wszędzie) pokazując i naświetlając to co kibole robią dobrego ? Pokazywać dobre postawy ? Pisać i rozmawiać o oprawach upamietniajacych powstania, rocznice ważne dla Polski, o świetnym dopingu (wg Ciebie piłkarze mają go w dupie, bo gra im się tak samo, choć ci wypowiadają sie inaczej ale to pewnie czysta kurtuazja z ich strony :) ), akcjach charytatywnych, pomoc dzieciom z domów dziecka, aukcje na rzecz niepełnosprawnych i chorych ? Czemu się o tym nie mówi i nie propaguje się tego stylu bycia kibolem ? Powiem więcej. Taki styl przeważa w oszałamiającej większości wśród kibiców.
Wilmore pisze:A nie można oberwać?
Odpowiem pytaniem: a gdzie nie można oberwać ? To tak swoją drogą. Z drugiej strony niech to będzie kontynuacja tego co napisałem powyżej. Otóż na polskich stadionach jest bardzo bezpiecznie. Jak nie szukasz zaczepki - nie oberwiesz. Jak nie szukasz wrażeń - nie znajdziesz. Byłem na wielu stadionach i nigdzie nie dostałem. Nie żebym miał farta i dobry refleks przed cegłą. Nigdzie nie dochodziło do zamieszek i przelania krwi. Wyjątkiem od spokoju niech będzie mecz w Bydgoszczy ale to już inna bajka, inne czynniki i były one już wałkowane. Statystyki policji nie kłamią. Z roku na rok jest coraz bezpieczniej. W mediach otoczka jest taka utworzona, że nijak, powtarzam nijak ma się do rzeczywistości.
Wilmore pisze:Chodzę na mecze od zawsze
Ok. Chodzisz na mecze. Nawet z dzieckiem. Zabierasz go w miejsce gdzie może oberwać ? :lol: To tak pytaniem retorycznym, gdyż widok kobiet i dzieci (3 tys na sektorze dzieciecym) nie jest dla mnie niczym niezwykłym (choć media nadal uważają, że nikt taki na mecz dla zdrowia nie chodzi). Zatem chodzisz na mecze. Czy w ciągu ostatnich lat byłeś świadkiem poważnej awantury ? Bitwy kibiców ?
Zapominamy często, że ustawki odbywają się z dala od stadionu. Ale to szczegół.

Wulgaryzmy. Fakt - to niewątpliwie stanowi często pięte achillesową. Szczególnie w przypadku gdy zabieramy małe dzieci. Ja powiem tak - zorganizowane wulgaryzmy nie są mi do niczego potrzebne zazwyczaj. Trzeba też pamiętać, że nie w każdym meczu do wulgaryzmów dochodzi. Nie uważałbym tego za jakis wielki problem, gdyż nie jest nagminny. Ale na różnych obiektach różnie bywa, na różnych meczach też.

Co do wychodzenia na parę minut z trybun. Byłeś z dzieckiem na takim meczu, czy jest to czyste gdybanie "co bym powiedział dziecku"? Szczerze wątpie, że zostałbyś wyzwany, że nie chcesz opóscić na parę minut trybun, gdybyś zajmował miejsce tam gdzie powinieneś z małym dzieckiem - sektor rodzinny lub okolice - byle nie Kocioł, młyn czy taj tam zwał. To jaką trybunę wybierasz zależne jest od Ciebie i jeżeli jest to trybuna gdzie doping jest prowadzony to musisz się dostosować do realiów tam panujących. I pretensje do tego, że musisz stać a nie siedzieć miej potem do siebie samego ;) 3 inne trybuny czekały z otwartymi ramionami.

Wróć do „Polska”