Owszem, nie stracili dużo, ale w meczach z mocniejszymi drużynami defensywa popełniała proste błędy, a i średniaki miały zawsze po kilka sytuacji na mecz. Ligą portugalską nie ma się co kompletnie sugerować bo z taką formacją ofensywną Porto po prostu rzadko schodziło z połowy rywala. To nieco jak z Barcą, skoro mają piłkę (a posiadanie często mieli nawet na poziomie 70%) to ciężko by tracili. Mimo wszystko w meczach z Villarrealem, Benfiką czy Sportingiem widać było, że to nie jest monolit. W Chelsea będzie miał lepszych zawodników więc może będzie wyglądało to lepiej, ale ogólnie wszystkie opinie o Porto są takie same - zajebisty atak i przeciętna obrona.toporow pisze:Porto w lidze straciło 16 bramek, jednakże wszystkie te gole zostały strzelone w 11 spotkaniach. Porto nie przegrało ani jednego meczu. Co prawda w Lidze Europejskiej liczba straconych bramek jest większa, ale on odpowiada za zwycięstwa (przede wszystkim). Jeśli na arenie europejskiej udało się drużynie na pograniczu średniaków, a elity wygrać LE to coś musi w tym być.
Zresztą Boas sam mówił, że do obrony nie przykłada zbyt dużej uwagi bo skupia się na ofensywnej grze. Z tego też powodu mówiło się o nim niedawno, że być może w przyszłości obejmie Barcelonę, pasuje tam ze swoim stylem gry.



