Jeżeli chodzi o miasto to i budynki miastowe to większych problemów nie było. Uszkodzony był jeden most i trochę dróg to drogi załatali a most jakoś postawili na nogi. Co do prywatnych rzeczy to wygląda już to lepiej niż rok temu, ale ludzie nadal się borykają z problemami spowodowanymi przez wodę. Do mnie woda nie dotarła do mieszkania. Zniszczyła mi tylko działkę na której miałem dość dobrze wyposażoną altankę(do imprez typu grill lub tym podobnych).Co roku przejeżdżam przez Jasło, ponieważ przebiega tamtędy trasa numer 73, którą podążam w Bieszczady. Rok temu jak przejeżdżałem przez Twoją miejscowość (początek września) to widziałem duże zniszczenia spowodowane powodzią. Ogarnęliście się jakoś ?



