Żenada.Optymizm trenera Czesława Michniewicza po środowym spotkaniu z zarządem Widzewa był jednak na wyrost. Łódzki klub wydał bowiem oświadczenie, w którym poinformował, że nie porozumiał się ze szkoleniowcem i w związku z tym, jego praca w Widzewie została zakończona. Do czasu powołania nowego trenera zajęcia z drużyną prowadzić będą dotychczasowi asystenci.
Znając życie wszechwiędzący Cacek zatrudni teraz jakieś popychadło, żeby nim sterować.



