Jeśli wysoki poziom motywacji winien cechować podstawowych zawodników Interu to mimo szerokiej kadry należałoby uzupełnić 11 o graczy na co dzień występujących w primaverze. O ile oczywiście choroba dziesiątkująca ten klub nie dotarła do najniższych warstw klubowych, bo co do naszych starych mistrzów a także działaczy (w szczególności organy naczelne) nie mam wątpliwości.Choć ja akurat Maiconowi już bym podziękował. 30-tka na karku i wątpliwa motywacja by dalej grać na wysokim poziomie
Widać to gołym okiem.Zanetti w zasadzie już nic nie musi.
W takim razie - dla dobra drużyna - należałoby wyrwać to serce. Następnie zalać w formalinie i umieścić w muzeum klubowym, bo pożytku z naszego kapitana już nie ma a odnoszę wrażenie, że to on w najwyższym stopniu uległ zaspokojeniu (chciałbym się mylić), czego wskaźnikiem mogą być niektóre wypowiedzi w których zaznaczał, że nikt nie ma prawa krytykować drużyny, uzasadniając ubiegłorocznymi sukcesami (nie miało dla niego najmniejszego znaczenia to, że w chwili w której wypowiadał te słowa drużyna nie przypominała tej, którą stworzył Mourinho).serce drużyny.
W każdym bądź razie to o czym pisałem - z dużym wyprzedzeniem - staje się faktem. Szkoda tylko, że w momencie kiedy zasygnalizowałem problem towarzystwo uznało mnie za mąciciela, szkodnika oraz domniemanego kibica Milan (czy innego Juventusu). Co nie oznacza, że z tego tytułu odczuwam satysfakcję, bo jest wręcz przeciwnie.



