No przecież to jest jasna sprawa.
Ani Sampdoria, ani Napoli go nie chciało u siebie.
Sampdoria płacąc za niego lub składając równą ofertę jak oferta Napoli wykupiłaby jego kartę, więc musiałaby płacić jego pensję, a Mannini wcale nie musiał chcieć odchodzić.
Napoli płacąc za niego cokolwiek wykupiłoby jego kartę gdyby wiedzieli, że Sampdoria nie zapłaci ani euro. Jeśli się dowiedzieli, że gracz nie chce odejść, to mogli się dogadać z Sampdorią, żeby go wykurzyć w ten sposób (gracz nie może się sprzeciwić) z Genui, ulżyć budżetowi płacowemu Sampy, a przy okazji sobie gwarantując rezerwowego lub kilka groszy z jego sprzedaży.
Tu widzę celowe działanie obu klubów, w przypadku Bolonii widzę zwykłe frajerstwo.



