Nikt nie ogląda finału? No to żałujcie, bo jak narazie znakomite widowisko. 0 kunktatorstwa, otwarta gra z obu stron, toczona w zabójczym tempie. Szwajcarzy do finału awansowali w cuglach, nie tracąc bramki. Ich serie przerwała główka Andera Herrery po kapitalnej wrzutce Didaca. Warto też odnotować wcześniejsze podanie do LB Hiszpanów (Javi Martinez?).
Licze że w drugiej połówce Shaqiri i spółka rzuca się do jeszcze mocniejszych ataków i zobaczymy jeszcze lepszy mecz (czy może być jeszcze lepszy?)



