W tamtym sezonie różnica pomiędzy Robinho a Cassano była akurat bardzo widoczna i pisanie, że Binho sprawdził się tylko w Santosie jest nie na miejscu, bo w Milanie był kluczową postacią. Razem z Pato i Zlatanem byli najlepszymi strzelcami w lidzę. Na obronę Binho trzeba dodać, że CAŁY sezon utrzymywał formę i w przeciwieństwie do Kaczora i Szweda był cały czas dostępny dla Allegriego.Ja jakoś wielkiej różnicy w zeszłych dokonaniach między Antkiem i Robinho, który tak naprawdę sprawdził się jedynie w Santosie, nie dostrzegam. Pato potrafi strzelać gole i jak na razie głównie na tym utrzymywany jest pogląd o jego potencjale na ZP.
Jak dla mnie wynika to z tego, że dopóki Antek nie będzie w pełni formy fizycznej to Max nie da mu grać za napastnikami bo od gracza na tej pozycji wymaga nieustannego ruchu po całej szerokości w ofensywie i stosowanie pressingu i wspomaganie defensywy i dlatego Max ceni Robinho bo każdy kto oglądał mecze Milanu widział ile Robson wkładał pracy dla całej drużyny.Tyle, że Allegri paruje ze sobą El Shaarawego i Cassano w walce o miejsce w składzie, a na trequartiście myśli nad Robinho. Rozumiecie coś z tego? Dla mnie to dość dziwne.



