Jak dla mnie sprawa z Hamsikiem jest świetnie jakby to powiedzieć rozegrana przez Łysego i Allegriego. Marek nigdy nie wypowiadał się w ten sposób wcześniej mimo zainteresowania chociażby Chelsea z przed dwóch lat chyba. Pierwszy ruch wykonał Max. Pochwalił Słowaka, powiedział, że idealnie pasuje do Milanu i że chciałby go trenować. Przesłanie doszło do Hamsika, któremu pomógł je również zrozumieć Raiola. Następnie pismaki zaczęły za dużo węszyć, więc Łysy i Allegri zrobili wielką zabawę z "Panem X", jego fryzurą, numerem buta itp a Berlusconi w czasie kampanii wyborczej powiedział, że nie kupujemy symboli(Hamsik symbolem?) innych drużyn(Podobnie było w przypadku Nesty). Jednak Ci dziennikarze co są najlepiej poinformowani w sprawach Milanu(Di Marzio, Pedulla i Pelegatti) od razu wiedzieli w czym rzecz. Teraz Hamsik swoją wypowiedzią można powiedzieć, że dał Gallianiemu zielone światło(Moggi powiedział, że tak samo było w przypadku Emersona i jego transferu z Romy do Juve, w którym znaczącą rolę odegrał Raiola) na rozpoczęcie negocjację(jak już nie trwają). Oczywiście Galliani lubi po cichu przeprowadzać transfery co potwierdził zaraz po pozyskaniu Zlatana( BTW - 21 sierpnia tamtego roku Łysy powiedział, że na 99,9 procent Szwed nie trafi do Milanu, dzień później to samo zrobił Raiola by po paru dniach Zlatan pojawił się w Milanie), więc ładnie wszystko zdementował by w spokoju sobie negocjować z De Laurentiisem. Dodatkowo pomógł szefowi Napoli, bo w przypadku gdyby w świat poszła informacja, że Napoli może sprzedać Hamsika a co za tym idzie będzie szukać jego następcy to każdy potencjalny cel Napoli kosztowałby o kilka milionów więcej.
Droga do pozyskania Słowaka jest wyboista, ale jestem dobrej myśli. Niedawno pisałem, że Milan pozyska i Hamsika i Ganso i tego się trzymam. Takie padają informacje z najbardziej wiarygodnych źródeł i uważam, że taki scenariusz jest prawdopodobny, ale jeżeli pozyskamy samego Hamsika to i tak będę zadowolony, bo to będzie więcej niżbym się spodziewał jeszcze w kwietniu. Natomiast transfer obu graczu będzie oznaczał na papierze bardzo dobre mercato i wtedy trzeba będzie liczyć na przełożenie tego na boisko.
Przeżyłem odejście Kaki, Szewczenki, ale odejście Łysego będzie najbardziej bolesne. Tego człowieka w Milanie nie zastąpimy a pomyśleć, że jeszcze kilka lat temu byłem tak głupi, że nie rozumiałem jaką on pracę dla Milanu wykonuję i czym dla niego jest Milan...



