Co do małych klubów - znudziło mi się - zrobienie z Motoru Lublin potęgi na miarę Barcy jest może i fajne (w FM 10 zajęło mi to 7 sezonów),ale w pewnym momencie zatęskniłem za możliwością ściągnięcia jakiegokolwiek zawodnika do klubu (ot Messi na wolnym transferze do Milanu).To gwarantuje tylko potentat z silnej ligi.Abstrahując od tego,że w słabszym klubie od czasu do czasu prezes lubi sprzedać czołowa gwiazdę za bezcen całkowicie rozwalając latami budowany skład...
Poza tym mocny klub nie oznacza od razu fury kasy na transfery,a cierpliwość prezesów w takim Realu czy Brazylii jest na prawdę niska - czasami jedna (!!!) porażka (typu...5-0 z Barcą) i wylatujesz...



