Dziwne ze to pisze w kontekscie autora, ale świete słowa. Odkad przyszedł Kharja, Leonardo stawiał na niego w momentach gdy pojawiała sie szansa na minuty dla Marigi i Coutinho. I na pewno nie bylo to spowodowane poziomem gry jaki wtedy prezentował Marokańczyk.Wilmore pisze:Obaj prezentowali się na tyle fajnie, na ile ograniczone zaufanie względem nich i przetrzymywanie na trybunach, gdy byli potrzebni zespołowi, im na to pozwalało. Nie krytykowałbym ich choćby przez wzgląd na to, że zeszły sezon w Interze był bardzo specyficzny, a obaj mają zadatki na gwiazdy ligi.



