Nie wiem czy te 300 minut rozegrane przez Marige uprawnia kogokolwiek do porównywania z Marokańczykiem, który może i nie jest piłkarzem na miarę tego klubu, ale w przeciwieństwie do Kenijczyka wywalczył miejsce w składzie (co akurat nie musi być wskaźnikiem wyższości sportowej) a po drugie i najważniejsze strzelał bramki oraz asystował, odbierał piłki i widać, że mu zależało, czego nie doświadczyłem oglądając Kenijczyka.Tak w ogóle to Mariga > Kharja i myślę, że większość tutaj się ze mną zgodzi.
Jakie to ma znaczenie w kontekście Coutinho, który najzwyczajniej w świecie na miejsce w składzie nie zasłużył, co udowodnił rozgrywając kilkaset minut w pierwszej połowie sezonu ? Miał być wystawiany kosztem przeciętnego ale mimo wszystko solidnego Marokańczyka z nadzieją, że może coś mu się uda ? Zresztą kto jak kto, ale ty nie powinieneś się odzywać na temat potencjału zawodników, co udowodniłeś chwaląc wyżej wymienionego zawodnika po meczach w których ten nie potrafił kopnąć prosto piłki, zaś pewien sprinter z Francji był dla Ciebie klasowym rezerwowym o dużych możliwościach rozwoju, kiedy ja mówiłem, że ten się nie nadaje do Bari (okazało się, że ja także nie miałem racji, wszak w drużynie innego spadkowicza także grzał ławę).Leonardo stawiał na niego w momentach gdy pojawiała sie szansa na minuty dla Marigi i Coutinho.



