Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Post autor: Babel » 29 cze 2011, 13:20

Zacznijmy od tego, ze gosc wklejajacy filmik z jedym niecelnym zagraniem, dwoma kiksami gracza i na podstawie tegoz filmiku twierdzi iz zawodnik notuje regres, nie jest dla mnie powaznym dyskutantem. Ale jesli juz posuwa sie do kłamstwa musze zabrac głos.
Jakie to ma znaczenie w kontekście Coutinho, który najzwyczajniej w świecie na miejsce w składzie nie zasłużył, co udowodnił rozgrywając kilkaset minut w pierwszej połowie sezonu ?
Na jakiej podstawie tak wnosisz? Na podstawie treningów czy raczej meczarni Kharji na pozycji trequartisty? Momentami az raziło w oczy jego gra na alibi. Wole wtedy Coutinho, który wbrew Twoim twierdzenia ani nie miał słabego sezonu w pierwszej czesci (do tego wroce jeszcze pod koneic wpisu) ani nie zanotował regresu. Nie mogl go zanotowac, bo praktycznie nie grał. Nie grał, bo Leo z jakichs powodow na niego nie stawial. Przyjmijmy, ze był gorszy na treningach, ok, rozumiem. Problem w tym, ze Kharja sie na playmakera w ogole nie nadawał i bylo to widac, Coutinho swoja wizja gry bylby bradziej wydajny niz solidny w ogólnym rozrachunku (zgoda) Kharja.

Radze sobie tez przypomniec bramki i asysty Kharji, bo na pewnym poziomie strzelenie obok bramkarza jest czyms normalnym, a nie chwalebnym. Tak samo z tymi asystami, gdzie bilardowe odbicia od zawodnikow spowodowalo asyste do Pazziniego na przyklad. Zdecydowanie bardziej wole przemyslanie pilki od Coutinho jak wspomiana asysta z Sampdoria, swietnie podanie z Superpucharu Europy po którym wywalczylismy karnego, czy jak w przypadku Marigi pokazywanie sie do gry, branie jej ciezaru na siebie, walka na cały placu gry niz gra na alibi i umieranie na boisku od 60 minuty w wydaniu Kharji. Zgoda, przed Coutinho i Mariga jeszcze dluga droga, zeby zostac gwiazdami, ale w przeciwienstwie do Kharji oni maja szanse nimi zostac. To jest podstwowa roznica dlaczego warto na nich stawiac.
zaś pewien sprinter z Francji był dla Ciebie klasowym rezerwowym o dużych możliwościach rozwoju, kiedy ja mówiłem, że ten się nie nadaje do Bari (okazało się, że ja także nie miałem racji, wszak w drużynie innego spadkowicza także grzał ławę.
Kłamstwo lub brak rozeznania w temacie. Biabiany w Sampdorii grał w 16 meczach - połowe z nich zaczynał w podstawowym składzie, połowe wchodzil jako zmiennik. Zamiast mowic mi co mam robic, lepiej sprawdzaj (zagladaj) w dane na temat gracza, bo po raz wtóry wchodzi na wierzch Twoja ignorancja. Biabiany nadal jest dobrym materialem na zmiennika, udowodnil to chocby w meczu z Parma, Werderem czy z Tottenhamem w LM. Jego problemem (podobnie jak z Coutinho) była presja wyniku i okreslonej jakosci w momencie gdy zmagalismy sie z cała plaga kontuzji. gdyby wszyscy byli zdowi i Coutinho i Biabiany byliby inaczej wprowadzani do skladu. Z perspektywy Interu jego transfer byl udany, bo jego udział okazał sie niezbedny do pozyskania Pazziniego, który okazał sie dla nas wybawieniem na srodku ataku.
MarcinW pisze:Jakie to ma znaczenie w kontekście Coutinho, który najzwyczajniej w świecie na miejsce w składzie nie zasłużył, co udowodnił rozgrywając kilkaset minut w pierwszej połowie sezonu ?
Kilkaset minut w pierwszej połowie sezonu grał nie na swojej pozycji, grał na boku napadu z powodu ciaglych kontuzji, co przy jego parametrach fizycznych wydaje sie nieporuzmieniem. Jednak Coutinho dal rade, nie bylo rewelacyjnie, ale jesli ktos przed sezonem przypuszczał, ze bedzie naszym kołem ratunkowym na boku napadu 18-latek to chyba powinien zagrac w lotka. Jesli twierdzisz, ze 18-letni Coutinho nie pokazał nic, ba, wg Ciebie zanotował regres (Po czym wnosisz? Zapewne sledziles go w seniorach w drugiej lidze brazylijskiej?) to chyba naprawde masz problem z obiektywnym spojrzeniem na niektórych graczy. Zreszta powiedzmy sobie to otwarcie, ze tylko debil przyjmuje te same kryteria oceny odnosnie 29-letniego ogranego na poziomie Serie A zawodnika, do 18-latka, który miał za soba kilka meczów na seniorskim poziomie jeszcze w drugiej klasie rozgrywkowej w rozgrywkach którym to bardzo daleko do standardu i wymagan rozgrywek Serie A.

Wróć do „Włochy”