Na papierze wygladalo to naprawde obiecujaco. Alvaro i Godin zupelnie sie w pewnym momencie pogubili,Perea gral chimerycznie,choc to dla mnie zadna niespodzianka,boki obrony rowniez w kratke,ale to w srodku bylo najwiecej problemow. Mam nadzieje,ze wyzej wymienieni w koncu ustabilizuja forme na wysokim poziomie w przyszlym sezonie,a Miranda i Silvio okaza sie solidnymi wzmocnieniami,bo to troche wstyd,zeby cala Hiszpania smiala sie z defensywy Atleticos...Tak się pytam, bo w ubiegłym sezonie, jak na zespół aspirujący do miana 3. siły w Hiszpanii, obrona wyglądała słabo.



