No oczywiscie, ze tak, ale rownie smieszne jest wciskanie gdzie sie da stwierdzenia: postepowanie 'a'la Mourinho'...Babel pisze:Jeszcze smieszniejsze, ze Villas-Boas wspolpracował z Mourinho, wiec do tych porównan nie ucieknie prawdpodobnie nigdy i tez niezaleznie od betonowych głow niektórych uzytkownikow takze wiele zawdziecza Mourinho.
Mysle, ze istnieje jakis zloty srodek
Najwiekszym bodzcem do porownywania obu panow jest moim zdaniem przyjscie Villasa Boasa do Chelsea, bo to juz dosyc daleko idace podobienstwo.



