nalezalo sie spodziewac ze av faktycznie bedzie chcial stac sie nowym m5, okazalo sie ze to zupelnie inna postac. zarowno personalnie jak i zawodowo. co ciekawe nawet ci z arsenalu bija mu juz brawo za kilka wypowiedzi, chyba pamietajac jak m5 wyzywal sie na ich wengerze. to ze zatrudnil di matteo nic nie znaczy, przyklad z brzegu ryjkaard gdy zostal trenerem barcy zatrunil eusebio sacristana. tez sie wzrowal na m5? dla niebieskoczarnych (i snieznobialych) m5 wymyslil zatrudnianie w sztabie ludzi z otoczenia klubu.
moge rzec jedynie to co rzekl stoiczkov: to nie mourinho wymyslil futbol.



