A jak by się nie potykał to byłby lepszy w defensywie...no właśnie...Realista pisze: Marcelo w tej sytuacji z Afellayem się czasem nie potknął? No właśnie...
Marcelo jest po prostu słaby w obronie (jeśli mówimy o pułapie klasa światowa) - tak jak przeważnie każdy ofensywny obrońca.Za to jest świetnym cofniętym skrzydłowym i dla drużyn grających ofensywnie przez 99% spotkań taki zawodnik to skarb.Przecież nie cenicie Brazylijczyka w tym sezonie za grę w defensywie tylko za grę w ataku i efektowne bramki...W chwili kiedy trzeba się bronić (z Barcą) - nagle 'się potyka'



