Wygrywać wszystkiego się nie da, choćbyś miał nie wiadomo jak świetnie dopracowaną taktykę i nie wiadomo jak świetnych graczy, zawsze od czasu do czasu zbierzesz oklep. Przeważnie będzie to pechowa porażka w meczu, w którym oddasz 25 strzałów na bramkę, a rywal 1 celny z trzydziestu metrówPawel875 pisze:Widzisz, dla mnie wygrywanie każdego meczu to zupełna abstrakcja
Diabeł tkwi w szczegółachPawel875 pisze:Abstrakcja pewnie przez to, że małą wagę przywiązywałem do szczegółów.
Dobry menadżer się nie poddaje. Skoro nie umieją, to trzeba ich nauczyć. Ja obejmując Lazio wiedziałem na co się piszę i zdawałem sobie sprawę z tego, że przez pierwsze sezony będę zbierał włosy z klawiatury. Konsekwencja taktyczna i cierpliwość to cnoty w tej grzePawel875 pisze:Wcześniej próbowałem grać Portsmouth, ale oni nie umieją wymienić więcej niż 3 podań więc pierdole taki zespół
Serie B z Juve nie różni się chyba zbytnio od Primera Division z BarcelonąPawel875 pisze:może jeszcze rozważę Juventus (w celu wyciągania ich z Serie B)
Pawel875 pisze:ale póki co będę grał Barceloną



