Akurat przyjmując kryteria ekonomiczne, a te jak wiemy powinny być obecnie decydujące to mimo ogromnego talentu i szacunku jakim darze Kameruńczyka ten powinien być sprzedany. Po pierwsze dlatego, że jest to ostatni moment, aby uzyskać za niego dobre pieniądze, a po drugie, aby trochę odciążyć budżet. A po trzecie i najważniejsze w jego cenie można uzyskać zawodnika zdecydowanie młodszego (nie tak dobrego rzecz jasna) i co najważniejsze mniej zarabiającego, co umożliwiłoby nam sprowadzenie kogoś jeszcze. Uzyskując 40 mln euro, co wydaje się kwotą osiągalną można włączyć się ponownie do walki o Sancheza, który prawdopodobnie byłby do wyrwania za mniej więcej 30-35 mln euro w gotówce oraz kupić jeszcze jednego zawodnika w cenie 15 mln euro a i tak dzięki oszczędnością uzyskanym z tytułu wysokich zarobków wychodzimy na plus.Jedyna nietykalna gwiazda powinien byc Eto'o.



