To jak tak walkę Kliczki ostaynio "oglądałem". Zasypiałem i budziłem się chyba z co drugą rundę. Chile chyba też już dzisiaj nie dam rady.Boromir pisze: Takie nocne oglądanie to nie dla mnie. Co chwilę przysypiam... A tu chciałem Chile z Meksykiem głównie zobaczyćWypite browary też nie pomagają w koncentracji



