Wracając jeszcze do Urugwaju i ich meczu z Peru. Aż nadto był widoczny brak jakości w drugiej linii Celestes. Z Arevalo Riosem czy Diego Perezem jest aż tak dramatycznie słabo jeśli chodzi o konstrukcję akcji, że brali się za to częściej obrońcy? Lodeiro miał być kreatorem gry, uruchamiać co chwilę kogoś z trójki napastników, też klapa. Brakuje trochę drużynie Pablo Garcii. No i Cavani musi się ogarnąć, z Peru zagrał przesłabo a miał być najgroźniejszym z napastników Urugwaju. Tym bardziej, że w sobotę grają ważny mecz z Chile.



