Bodajze w piatek sprawa ulegla przedawnieniu a w poniedzialek wychodzi Palazzi i mowi ze gdyby sprawa nie ulegla przedawnieniu to z Interem byloby krucho. Gdzie oni byli wczesniej?
Te "rewelacje" nie robia na mnie zadnego wrazenia. Oczywiscie jak ktos wierzyl w wine Interu to ma teraz uzywanie ale mi potrzeba czegos wiecej niz slowa Palazziego bo na razie jest do grubymi nicmi szyte i wyglada najzwyczajniej w swiecie jak proba oczernienia Interu.
Konkrety konkrety panie Palazzi. Niech zaczna od przedstawieni zapisu rozmow ktore wskauja na wine Facchettiego. Powiedzialo sie A trzeba powiedziec B.


